Archiv pro rubriku: Texty Polské

La la laj

Czasem myślę, że
nie pasuję do tych czasów
Zamknę oczy i
inny otwiera się świat
Przez morze biegnę kwiatów
gaśnie płacz
Po twarzy słońce, słońce gładzi

La la la la la la laj
po cichu
La la la la la la laj
tak nucę
La la la la la la laj
tak śpiewam

Jestem pewna, że
kiedyś żyłam w innym świecie
Powraca wciąż ten sen
– Ty przechodzisz obok mnie
Przez morze biegnę kwiatów
gaśnie płacz
Po twarzy słońce, słońce gładzi
O tak.

Dmuchawce, latawce, wiatr

Obudzimy sie wtuleni
w południe lata
na końcu świata
na wielkiej łące
ciepłej i drżącej

Wszystko będzie takie nowe
i takie pierwsze
krew taka gęsta
tobie tak wdzięczna
z tobą bezpieczna

Nad nami dmuchawce,latawce,wiatr
daleko z betonu świat
Jak porażeni, bosko zmęczeni
Posłuchaj muzyka na smykach gra
do ciebie po niebie szłam
Tobą oddycham
płonę i znikam
Chodź ze mną

cicho 1

Śmiej się

W szkole stres, bo przyłapał nas
od historii gość,
dzisiaj znów nie umiemy nic,
chyba ma już dość!

Jasna rzecz – nie zrozumiał że
nie zakuwał nikt,
przez ten nasz rock’n’roll,
impreza aż po świt!

Śmiej się,
z każdej głupoty,
śmiej się, śmiej!
Pękną twoje kłopoty,
będzie ich mniej!

Śmiej się,
cały strach minie,
uśmiech proszę.
Wszystko warto jedynie
obracać w śmiech!

Dzisiaj już każdy Mieszka zna
i Habsburgów ród,
chemii też się nauczyć da,
gdy się wierzy w cud!

Z matmy pięć, na wuefie gol,
bo tak dobrze szło!
Dziś znów jest rock’n’roll,
bo trzeba uczcić to!

Śmiej się,
z każdej głupoty
śmiej się, śmiej!
Pękną twoje kłopoty,
będzie ich mniej!

Śmiej się,
cały strach minie,
uśmiech proszę.
Wszystko warto jedynie
obracać w śmiech!
Śmiech
gdy znów ktoś twierdzi,
że tracimy czas
na najgłupsze rzeczy…
Już to dobrze znasz!

Śmiej się,
z każdej głupoty
śmiej się, śmiej!
Pękną twoje kłopoty,
będzie ich mniej!

Śmiej się,
cały strach minie,
uśmiech proszę.
Wszystko warto jedynie
obracać w śmiech!

Śmiej się w głos,
ze mnie, z nich,
nawet z siebie!

Śmiej się,
cały strach minie,
uśmiech proszę.
Wszystko warto jedynie
obracać w śmiech!

Śmiej się,
z każdej głupoty
śmiej się, śmiej!
Pękną twoje kłopoty,
będzie ich mniej!

Śmiej się,
cały strach minie,
uśmiech proszę.
Wszystko warto jedynie
obracać w śmiech!

Dokąd nas niesie

Tuż przed samym snem
jest kraina Pół na Pół
z tego co ja wiem
trafić łatwo.

Niebem płyń
aż do chmur
myśli tratwą.

Z góry widać świat,
nie wygląda jak ze snu
poplątanych spraw
ziemski kłębek…

Każda nić
snuje swój
losu wątek…

Po sąsiedzku noc i dzień
granice państw
tu pomniki wielkich scen
i draństw.

Dokąd nas niesie, niesie
rozpędzony ziemski glob?
Od słowa w słowo, słowo
z nocy w noc.

Jeśli nam sprzyja, sprzyja
czemu bezustannie gna?
Spójrz na to z góry, z góry
tak jak ja
nim pójdę spać.

Nim pójdę spać.

Z nieba spada pył
rozdrobnionych w locie gwiazd
tuż przed samym snem
widać dobrze.

Zanim sen
zgasi wzrok
warto spojrzeć.
Bo na gwiazdach noc i dzień
bez granic państw
bez pomników wielkich scen
i draństw!

Dokąd nas niesie, niesie
rozpędzony ziemski glob?
Od słowa w słowo, w słowo
z nocy w noc.

Jeśli nam sprzyja, sprzyja
czemu bezustannie gna?
Spójrz na to z góry, z góry
tak jak ja
nim pójdę spać.

Nim pójdę spać.

(solo)

Dokąd nas niesie, niesie
rozpędzony ziemski glob?
Od słowa w słowo, w słowo
z nocy w noc.

Jeśli nam sprzyja, sprzyja
czemu bezustannie gna?
Spójrz na to z góry, z góry
tak jak ja
nim pójdę spać.

Nim pójdę spać.

Kto to jest?

Kto to jest? Czy już go znacie?
Czy jest z kimś? Czy sam jest raczej?
Czy ma dobry gust? Co kryje miły grymas ust?

Hej, kto to jest? Czy go warto znać?
Hej, kto to jest? Czy nie bać się? Czy mam się bać?
Kto to jest? Czy dziś na przyjaźń jego stać?

Hej, kto to je-e-est? Kto mi powie, czy to T E N ?
Czy to jest właśnie… ON?

Hej, czy to jesteś „ty“?
Czy pozmieniasz moje dni?
Czy w tłumie zrozumiesz…
Zrozumiesz mnie, gdy ja…
gdy będę smutna i zła?
Rozjaśnij resztę dnia?

Kto to jest? Czy już go znacie?
Czy tu przyszedł z kimś? Czy sam przyszedł raczej?
Czy ma dobry gust? Co kryje jego grymas ust?

Kto to? Kto to jest? I czy go warto znać?
Kto to? Kto to jest? Czy nie bać się? Czy raczej bać?
Kto to jest? Czy go na przyjaźń ze mną stać?

(Hej,) kto to je-e-est? Kto mi powie, czy to T E N ?
Czy to jest właśnie … ON?

Hej, czy to jesteś „ty“?
Czy pozmieniasz moje dni?
Czy w tłumie zrozumiesz…
Zrozumiesz mnie, gdy ja…
gdy będę smutna i zła?
Rozjaśnij resztę dnia?

Czy to jesteś „ty“?
Co pozmieniasz moje dni?
Jeśli w tłumie mnie zrozumiesz?
Pewnie to „ty“?

Hej, czy to jesteś „ty“?
Czy pozmieniasz moje dni?
Czy w tłumie zrozumiesz…
Zrozumiesz mnie, gdy ja…
gdy będę smutna i zła?
Rozjaśnij resztę dnia?

Już dorośnij!

Mam cię dosyć! Nie ma co
– możesz iść już spać.
Nie rób głupich min, no i skończmy z tym!
Już nie próbuj o nic grać.

To nie twój dzień! Słuchaj, bywa tak,
że układa nam się źle.
Sam przecież wiesz, że nie ma szans
ten, kto nigdy nie wie, czego chce!

Ten, kto nie wie, czego chce – niech zmieni się!
Ten, kto nie wie, czego chce – niech nie szuka mnie!

Już nie płacz, no i… nie mów mamie! / E-ej!/
Tak po prostu nie mów nic. Nie mów mamie.
Już dorośnij! Zrozum mnie.
Niech nie płacze ten, kto nie wie czego chce.

Mam cię dosyć. Możesz iść.
Lepiej… idź już spać!
Nie śpiesz się aż tak! Nie mów byle jak!
No i przestań już się bać!

Ten, kto nie wie, czego chce – niech zmieni się!
Ten, kto nie wie, czego chce – niech nie szuka mnie!

Już nie płacz, no i… nie mów mamie! / E-ej!/
Tak po prostu nie mów nic. Nie mów mamie.
Już dorośnij! Zrozum mnie.

Już nie płacz, no i… nie mów mamie! / E-ej!/
Tak po prostu nie mów nic. Nie mów mamie.
Już dorośnij! Zrozum mnie.
Niech nie płacze ten, kto nie wie czego chce.

A ty nie wiesz, czego chcesz.

A ty nie wiesz, czego chcesz.

Nie wiesz, czego chcesz.

Już nie płacz, no i… nie mów mamie! / E-ej!/
Tak po prostu nie mów nic. Nie mów mamie.
Już dorośnij! Zrozum mnie.

Już nie płacz, no i… nie mów mamie! / E-e!/
Tak po prostu nie mów nic. Nie mów mamie.
Już dorośnij! Zrozum mnie.
Niech nie płacze ten, kto nie wie czego chce.

W niespełnieniu

Mam do ciebie blisko tak…,
tak… o oddech, tak o… Raj…Aż strach…
Tak nas dzieli mało, że… aż… strach!

Na zegarze pięć po wpół…
wpółobjętych słów. A my ? O krok.
I już są… motyle. Nie licz ich!

Nie ufaj mi, gdy rozum śpi!
Niech noc nam zamknie drzwi!
Nie ufaj mi!!!Gdy głos mi drży!
Dbaj o… niespełnione … sny!

W n i e s p e ł n i e n i u – cały czar
i… ż a r.

Dwie przecznice, szkoła, dom…
Już cię widzę! Myślę: „On“! To ty!
Z tobą widzę…Niebo. W Niebie – my.

Jesteś bliżej niż chce mózg.
Nie chcesz schodzić z moich ust…
I co jutro będzie z nami?! No…, co?!!

Nie ufaj mi, gdy rozum śpi!
Niech noc nam zamknie drzwi!
Nie ufaj mi!!!Gdy głos mi drży!
Dbaj o… niespełnione … sny!

W n i e s p e ł n i e n i u – cały czar
i…żar.

Mam do ciebie blisko tak…,
tak… o oddech, tak o… Raj…

Nie będziesz sam

Ktoś mnie przecenia,
ktoś nie docenia,
ktoś mnie lubi albo nie,
ktoś mnie kocha albo mnie nie kocha,

a ja się wstydzę.
Wolę być widzem.
Nie chcę, żebyś śledził każdy ruch.
Nie chcę, byś oceniał mnie!

Wiem to, co wiem, mam to, co mam, lecz wiem, o co gram!
Bądź blisko! To wszystko. Ni-i-i-ikt nie chce być sam!
Nie będziesz sam!

Ktoś mnie zrozumie,
ktoś nie zrozumie moich słów….
nawet … pięknych słów…
Ja mu wybaczę,
chociaż popłaczę,
no i z trudem… opanuję łzy.
Z trudem opanuję łzy!

Wiem to, co wiem, mam to, co mam, lecz wiem, o co gram!
Bądź blisko! To wszystko. Nikt nie chce być sam!

Wiem to, co wiem! Mam to, co mam!

Wiem to, co wiem, mam to, co mam, lecz wiem, o co gram!
Bądź blisko! To wszystko. Nikt nie chce być sam!
Nie będziesz sam!

Poznasz mnie, bo to ja

To Londyn albo Rzym, może…Praga – jedno z miast,
jedno z niezwykłych miejsc.
Tam, znajdziesz może mnie, może inną, tak jak ja,
zgubioną pod koniec dnia.

W tym swetrze zbyt lila-róż,
trochę niemodnym. Cóż?!
Szukaj, a… znajdziesz mnie!
W Warszawie? Może. Czemu nie. Znajdziesz mnie!

Poznasz mnie, bo to ja zakocha-na-na-na-na-na-na będę.
Jak ty – zbieram sny i łzy.
Poznasz mnie, bo to ja szukam w deszczu nut Chopina.
Jak ty – liczę dobre dni.

Już wiesz, czy to mam być ja?

No tak, to może być
w Nowym Jorku, może … w Cannes… A może … w Szaolin!?
Gdzieś blisko. W jednym z miast.
Tam mnie znajdziesz … albo… ją.
Ta będzie tylko „TĄ“!

W tym swetrze zbyt lila-róż,
trochę niemodnym już?!
Szukaj a… znajdziesz mnie!
W Warszawie? Może. Czemu nie. Znajdziesz mnie!

Poznasz mnie, bo to ja zakocha-na-na-na-na-na-na będę.
Jak ty – zbieram sny i łzy.
Poznasz mnie, bo to ja szukam w deszczu nut Chopina.
Jak ty – liczę dobre dni.

Poznasz mnie… po tych skrzydłach dwóch,
które nie są… ze zwyczajnych snów!

Poznasz mnie, bo to ja zakocha-na-na-na-na-na-na będę.
Jak ty – zbieram sny, nie łzy.
Poznasz mnie, bo to ja szukam w deszczu nut Chopina.
Jak ty – liczę dobre dni.

To ja. Poznasz mnie na pewno!
To ja. Poznasz mnie – to ja.

Poznasz mnie, bo to ja zakocha-na-na-na-na-na-na będę.
Jak ty – zbieram sny nie łzy.

To ja. Poznasz mnie na pewno!

Ogień we mnie

Od rana budzą nas,
no i walczą o wszystko.
Stale budzą nas!!
Od tego zawsze mam
oczy mocno zdziwione.

Ty – widzisz to, co ja,
kiedy milczę, kiedy płonę
w środku dnia.

Ty widzisz… OGIEŃ/!/…ogień/!/… ogień/!/ we mnie
– ten , co wkleił się do ciał
i nagle od nich zwiał!
Przez ten… ogień/!/… ogień/!/… ogień/!/ we mnie,
chcę mieć dzisiaj wszystko
i chcę byś był tu blisko!!!

Od rana budzą nas!
I jak tu mieć – kamienną twarz?
Jak tu przeżyć resztę dnia?
Więc… pytam: czemu j a ??!!
Dlaczego wstawać mam, co dnia??

Ty – widzisz to, co ja,
kiedy milczę, kiedy płonę
w środku dnia.
Widzisz OGIEŃ/!/… ogień/!/… ogień/!/ we mnie
– ten, co wkleił się do ciał
i nagle od nich zwiał!
Przez ten… ogień/!/…ogień/!/… ogień/!/ we mnie,
chcę mieć dzisiaj wszystko
i chcę byś był tu blisko!!!

Widzisz OGIEŃ/!/…ogień/!/… ogień/!/ we mnie
– ten, co wkleił się do ciał
i nagle od nich zwiał
Przez ten ogień/!/… ogień/!/… ogień/!/… we mnie,
chcę mieć dzisiaj wszystko
i chcę byś był tu blisko!!!